Od 15 lat jestem czynnym, samodzielnym architektem. Ten czas szybko zleciał, a te lata pracy skłaniają mnie do refleksji nad tym co obecnie dzieje się w budownictwie oraz nad zmianami, które w nim zachodzą.
Każdy kto w ostatnich latach był Inwestorem wie jak obecnie wygląda proces inwestycyjny. Ile czasu jest potrzebne, aby zgromadzić wszelkie zgody, uzgodnienia oraz projekty. Ich ilość wzrosła wraz z rozwojem technologii ( komputery i programy cad ), ale też coraz to nowymi przepisami prawa. W mojej pracy czasem zdarza się, że Inwestorzy udostępniają mi projekty z dawnych lat. Kilka odręcznych rysunków, i parę stron opisu wykonanego na maszynie do pisania. Aż miło.
Budowano wtedy z tego co było dostępne, w dobrej cenie i w bliskiej odległości. Znajomy leśniczy załatwiał drewno z tartaku, ktoś inny cegłę z cegielni. Dzisiaj wybór jest znacznie większy. Możemy budować zarówno w technologii tradycyjnej jak i w prefabrykowanej, w konstrukcji szkieletowej drewnianej, stalowej itd. Możemy również wrócić do natury i zbudować np. dom z gliny i słomy.
Dlaczego wciąż tak dużo osób chce budować dom?
Kiedyś na dom mogli pozwolić sobie nieliczni, dzisiaj na dom decydują się osoby, których często nie stać na mieszkanie. Ich ceny w ostatnich latach mocno poszły w górę, przez co na mieszkanie w centrum mogą sobie pozwolić nieliczni. Dodatkowo bogatsi w doświadczenia z okresu pandemii chcemy mieć większą przestrzeń, kawałek trawnika, może mały ogródek. Na budowę domu decydują się już nie tylko małżeństwa, ale i kobiety, osoby po rozwodzie, czy na emeryturze. Dostępność firm oraz informacji ułatwia podjęcie decyzji.
Czym kierują się Inwestorzy przy wyborze technologii i materiałów budowlanych?
Z moich obserwacji wynika, że najważniejsza stała się cena i czas. Cena, gdyż mamy najdroższe kredyty w Europie i często bierzemy je na całe życie. Czas bo chcemy budować szybko, szybko się przeprowadzić, szybko przestać płacić za wynajem obecnego lokum itd. Zaskakujący jest fakt, że przy tak wysokich kosztach budowy mam wrażenie, że jakość często schodzi na dalszy plan. Widać to zarówno podczas odbiorów mieszkań od dewelopera jak i przy budowie domu. Spieszy się Inwestorowi więc spieszy się również wykonawcy. Pośpiech nie jest sprzymierzeńcem dokładności, fachowości.
Niedawno koleżanka opowiadała mi o firmie budowlanej, która buduje domy wg dwóch projektów. Jeden dom ma powierzchnię 100 m2, a drugi 130 m2. Pomyślałam, że to świetny patent. Z drugiej jednak strony świat dąży do standaryzacji wszystkiego w naszym życiu. Coraz mniej w nim miejsca na kreatywność i indywidualność bo one kosztują. Projektując domy typu stodoła próbujemy zatem być oryginalni niskim kosztem.
Patrząc z perspektywy tych wszystkich lat nie można nie wspomnieć o tzw. dekarbonizacji, która w widoczny sposób wpływa na budownictwo. Zarówno te budynki, które już stoją jak i te które są projektowane muszą być budowane i użytkowane w sposób, który zmniejsza emisję gazów cieplarnianych, a nie tylko zmniejsza zużycie energii. Jest to jeden z elementów transformacji energetycznej, gdyż budynki odpowiadają za znaczną część emisji CO2 (ogrzewanie, chłodzenie, oświetlenie itd.). Dekarbonizacja to zastosowanie odnawialnych źródeł energii poprzez montaż pompy ciepła, czy paneli fotowoltaicznych oraz optymalizację istniejących systemów energetycznych. To także termomodernizacja lub odpowiednie ocieplenie budynku w celu zwiększenia efektywności energetycznej (audyty energetyczne). Finalnie odpowiednie zarządzanie energią poprzez nowe technologie.
Podsumowanie
Podsumowując, niewątpliwie świat, a z nim budownictwo ulega zmianie. Nie oceniam czy zmiany te są dobre czy złe. Ocenę pozostawiam czytelnikowi, a sama z ciekawością obserwuję…
O Autorce
Dominika Stolarzewicz
Architekt. Od kilkunastu lat projektuje różnego rodzaju budynki, zajmuje się wszelkimi formalnościami niezbędnymi do pozwolenia na budowę oraz tymi związanymi z procesem budowlanym, prowadzi nadzory na budowach.
Projektantka wnętrz. Projektuje wnętrza mieszkalne o małych metrażach dbając o jak najlepsze wykorzystanie dostępnej przestrzeni.
Autorka. Na swoim koncie ma wiele eksperckich publikacji m.in. do magazynu Forbes.
