Pierwsze wrażenie robi się tylko raz. Jeśli dodamy do tego fakt, że potencjalny klient, przeglądając ogłoszenia w Internecie, jest w stanie w ciągu 3 sekund ocenić, czy będzie chciał obejrzeć daną nieruchomość, czy też nie, cóż – robi się niebezpiecznie gorąco. Z tego też powodu relatywnie niewielka inwestycja w home staging daje właścicielowi na starcie zauważalną przewagę, jeśli chodzi o atrakcyjność oferty i przyspiesza wynajem mieszkania nawet o 50%.
Tak też było w przypadku pewnego mieszkania w Krakowie, które przygotowywałam na wynajem. Jak pomogłam właścicielowi zwiększyć zysk z wynajmu aż o 20%? Zapraszam Cię na małe case study!
Case study: zwykłe mieszkanie, niezwykły efekt. Jak home staging zwiększył zysk z wynajmu?
Mieszkanie mieściło się w Nowej Hucie w Krakowie i miało konkretne ograniczenia, które rzutowały na jego atrakcyjność:
- stare budownictwo i blok bez windy;
- mało atrakcyjna lokalizacja;
- utrudniony dojazd ze względu na rozpoczęte prace drogowe.
Przypadek beznadziejny? Wcale nie, ale mimo wszystko wymagający dokładnej analizy rynku i potrzeb. Wiedziałam, że muszę opracować odpowiednią strategię przygotowania tego mieszkania do wynajmu, żeby powyższe niedogodności przestały mieć znaczenie dla potencjalnych najemców.
Właściciel wcześniej zainwestował w remont mieszkania. Przeważnie w home stagingu odchodzi się od tak kosztownych przedsięwzięć i przeprowadza drobne prace remontowe czy naprawy, które znacząco poprawią wizerunek nieruchomości niskim kosztem. Jednak w przypadku tego mieszkania remont był konieczny. Została też wstawiona nowa kuchnia z pełnym sprzętem AGD. Musiałam się więc trochę nagimnastykować, żeby zmieścić się w założonym budżecie i jednocześnie wyróżnić ofertę.
Przygotowanie mieszkania pod wynajem - zakres prac
1. Zaczęłam od określenia grupy docelowej. To podstawa, jeśli chcesz przyspieszyć wynajem mieszkania i uniknąć negocjacji cenowych. Po dogłębnej analizie nieruchomości i okolicy postawiłam na singli lub parę młodych dorosłych, pracujących hybrydowo lub zdalnie. Do takiej grupy docelowej dopasowałam całą koncepcję aranżacji wnętrz wraz z układem funkcjonalnym.
2. Zaplanowałam prace porządkowe. Mieszkanie zostało odgracone i dokładnie wysprzątane. Zniknęły też prywatne rzeczy właściciela takie jak pamiątki, gadżety.
3. Przygotowałam listę zakupową niezbędnych mebli i dekoracji. W dzisiejszych czasach 90% najemców chce wejść na gotowe. Zamiast jeździć do sklepów i kupować rzeczy do mieszkania, a już zwłaszcza organizować przeprowadzkę z transportem, wolą zapłacić więcej za wynajem i mieć to z głowy.
W ramach oszczędności budżetowych właścicielowi zależało na wykorzystaniu „starych” mebli, które znajdowały się w mieszkaniu. Dopasowałam je więc do całej koncepcji, a w międzyczasie polowałam na promocje w sklepach, dzięki czemu oprócz dekoracji, udało się dokupić niezbędne wyposażenie tj. szafy, żeby zwiększyć miejsce do przechowywania, biurko do pracy, rozkładaną sofę do salonu, stół jadalniany z krzesłami oraz zestaw mebli ogrodowych na balkon. Właściciel za moją namową zadbał również o pozostawienie w mieszkaniu odkurzacza, żelazka, deski do prasowania oraz suszarki na ubrania.
4. Umiejętnie wystylizowałam wnętrze. Podkręciłam mieszkanie przemyślanymi dodatkami, aby ukazać jego potencjał i stworzyć przestrzeń, która zaprasza do środka i kojarzy się z domem. Zadbałam o dodatkowe oświetlenie, podkreśliłam dekoracjami poszczególne strefy, a w kuchni pojawiły się świeże warzywa, owoce i zioła. Dzięki temu uzyskaliśmy efekt wow, który robił wrażenie na najemcach już od progu i działał na emocje. Po wynajęciu mieszkania część dekoracji właściciel zwrócił do sklepów, odzyskując pieniądze, a druga część trafiła z powrotem do mojego magazynu.
5. Zorganizowałam sesję zdjęciową. Dobre zdjęcia to klucz do sukcesu sprzedaży czy wynajmu każdej nieruchomości, dlatego w dniu sesji wraz z fotografem pracowaliśmy nad najlepszymi kadrami, które wyróżniły to mieszkanie na portalach ogłoszeniowych i zwiększyły zainteresowanie ofertą.
Ile kosztował home staging i jaki przyniósł zysk, czyli trochę o liczbach
Właściciel zainwestował w home staging 7 tys. zł, z czego 1 tys. wrócił do jego portfela po zwróceniu dekoracji do sklepów. Efekt?
Mieszkanie wynajęte w kwocie o 500 zł wyższej, co w skali roku daje 6 tys. zł dodatkowego zysku dla właściciela! Mało tego, inwestycja w home staging zwróci mu się już po 3 miesiącach regularnego wynajmu, a zakładając, że home staging starcza średnio na 4-5 lat zanim trzeba będzie cokolwiek zmienić, to jest to całkiem niezły wynik, prawda?
Home staging to Twoja przepustka do ekstraklasy
Przepis na udany i zyskowny wynajem czy sprzedaż nieruchomości tkwi w odpowiednim jej przygotowaniu. Chyba nie masz już wątpliwości, że home staging znacząco poprawia wizerunek mieszkania i sprawia, że staje się ono pierwszym wyborem potencjalnych klientów, którzy niejednokrotnie są skłonni zapłacić więcej byle tylko poczuć się jak w domu.
O Autorce
Ania Wiszniewska
Cześć! Nazywam się Ania Wiszniewska i jestem homestagerką z Krakowa.
Przerabiam wnętrza mieszkań przeznaczonych na sprzedaż lub wynajem, po to żebyś mógł szybciej zamknąć transakcję i wygenerować większy zysk. Dzięki odpowiedniej strategii gaszę punkty zapalne, które zniechęcają w odbiorze, a poprzez umiejętną stylizację sprawiam, że nieruchomość staje się konkurencyjna na rynku, wyróżnia się i przykuwa uwagę zdecydowanych kupców czy najemców.
Współpracuję z inwestorami i właścicielami prywatnymi, przygotowując mieszkania do sprzedaży, wynajmu krótko i długoterminowego, pokoje studenckie oraz mieszkania inwestycyjne.
Przeprowadzam również metamorfozy wnętrz prywatnych oraz lokali usługowych i stylizuję wnętrza do sesji zdjęciowych.
